Hotel - Chorwackie spotkanie przyjaciół.
Wyruszyliśmy trzeciego dnia po przyjeździe do Chorwacji. Hotel jeszcze drzemał po sobotniej dyskotece. Ruszyliśmy z piskiem opon, trasą w kierunku Krkckiego Mostu. Po przejechaniu mostu skręciliśmy na południe kierując się wzdłuż wybrzeża. Po chwili mijaliśmy Crkvenice i widoczne w oddali hotele na wyspie Krk. Dalsza część drogi była coraz bardziej malownicza, ja prawie przysypiałem za kółkiem. Po dwóch godzinach jazdy odpoczęliśmy przy Modrich Hotelach, a potem to już było łatwiej jechać, aż do samego Splitu.
Hotel Adriatic, to mało reprezentacyjna budowla w mieście, ale wygląd był na drugim planie za Katarzyną którą tu miałem odwiedzić. Z Kasią nie widziałem się chyba z pięć lat, a gdy przez znajomych dostaliśmy informację, że znajoma wypoczywa nad tym samym morzem, nie mogliśmy się oprzeć. Swoją drogą myślałem, że Honorata nie będzie ze mną dzisiaj jechać, po nocnej imprezie. Kasia to przecież wspólna znajoma, jednak Honorata nie darowała i musiała nas pilnować nawet tam.