Szklarska - Kolonijny początek.

Moje wyjazdy w góry zaczęły się od kolonii w Szklarskiej Porębie. Potem tak mi się spodobały górskie wędrówki, że prawie co miesiąc jeździliśmy z naszego Krosna Odrzańskiego w Góry Izerskie lub Karkonosze. Zwiedziliśmy również inne pasma, nie tylko sudeckie, ale
Szklarska Poręba pozostała tym najczęściej odwiedzanym miejscem w górach. Ciekawe były długie wyprawy ze Świeradowa Zdroju całym Grzbietem Wysokim przez piękny punkt widokowy Wysoki Kamień. Końcem tych wędrówek różnymi trasami ze Świeradowa, była zawsze Szklarska Poręba. W tych właśnie wyprawach był jeden szczegół. Samochodem jechaliśmy do Świeradowa, a ze Szklarskiej do naszego auta mogliśmy dojechać ostatnim autobusem o godz. 18,30. Nigdy się nie spóźniliśmy, ale jak raz zatrzymywaliśmy na trasie, bo nie mogliśmy zdążyć na przystanek, to od tej pory jeździmy na dwa dni i trasę robimy czasem wyjeżdżając gdzieś autobusem, a wracając, zawsze dochodzimy do miejsca noclegowego. Nie ma wówczas znaczenia, czy jesteśmy o 18 tej, czy o 20 tej godzinie.
Polecam również: